Wódka karmelowa Chodząc po sklepie nieraz zastanawiałem się, kto kupuje takie dziadostwo. Kolorowane napoje alkoholowe o mocy rażenia zbliżonej do białej wódki. Kolor toksycznie sztuczny, butelka z kiczowatą nazwą i grafiką. Jakiś koszmarek. Cenowo dużo bardzie ekonomiczne ubzdryngolenie ale nadal nie takie mistrzostwo wino marki „osiemnasty mocny tur”. Dziedzic takiego napitku nie weźmie. Biznesmen po pracy również. Kto to kupuje? Odpowiedź jest smutna, to produkt przygotowany dla młodzieży. Niestety tylko oni nie reagują na kolorystykę odbiegającą od naturalnej. Nawet chyba specjalnie jest to tak agresywne w wyglądzie, aby nastolatkowie o stępionych przemianami hormonalnymi zmysłach, szybko zauważyli taki wyrób na półce.
Alkohol towarzyszy ludzkości od wieków. Sam w sobie jest tylko substancją chemiczną. W połączeniu z mózgiem potrafi jednak narobić dużo bałaganu. Niektórzy niszczą sobie życie, zatruwają też szczęście innym. Warto jest mieć świadomość jak działa, jak mocno jest reklamowany i jak jest nam sprzedawany. Jak często trunki służą do hodowli niewolników. Blog ten powstał jako autoterapia rocznej kuracji detox, bez pomocy farmaceutyków, psychologów i innej pomocy zewnętrznej.